Sporo ludzi obecnie wyjeżdża z ojczyzny w poszukiwaniu dochodowego zajęcia. Niektórzy są do tego zobowiązani sytuacją życiową, pozostali tymczasem liczą na szybkie poprawienie kondycji swego dobrobytu. Nie ulega wątpliwości albowiem, że lokalne realia są ciężkie i nie każdemu udaje się zdobyć przyzwoitą pracę. Z ratunkiem przybywają w takim przypadku rozliczne firmy pośredniczące przy wyszukiwaniu pracy na Zachodzie. Wypada dodać, że nie wszystkie z nich są rzetelne, albowiem częstokroć okazuje się, że po dotarciu do celu nie ma żadnej roboty, względnie postępuje ona w zupełnie odmienny sposób, niż było to ujęte przed odjazdem. W związku z tym wypada uświadamiać sobie, że każdy zagraniczny wyjazd w sprawie zarobkowej, urządzany przez niewypróbowaną instytucję, łączy się z ryzykiem…
Nie powinniśmy frasować się o to, że zostaniemy pokrzywdzeni bądź wykorzystani, o ile nawiążemy współpracę z docenioną organizacją, która pomyślnie aranżuje Polakom pracę w krajach zagranicznych. Pragnę przedstawić swoją historię odnośnie takiej właśnie współpracy, ponieważ względnie niedawno osobiście korzystałam z oferty analogicznej organizacji. Renhold, bo taką nazwę nosi nadmieniona organizacja, trudni się aranżowaniem pracy w Norwegii kobietom, które zamyślają wykonywać pracę w charakterze sprzątaczki. Na nadmienioną organizację namiary wyszukałam w Internecie. Postanowiłam się z nią skontaktować, albowiem wiele osób pozytywnie opiniowało swą współpracę z napomkniętą instytucją.
Do wyjazdu do Norwegii skusiły mnie godne dochody i stosunkowo nietrudna istota przypisanych mi obowiązków. Sprzątanie pomieszczeń nie wymaga bowiem szczególnych sprawności, w efekcie czego każda funkcjonalna manualnie osoba jest w stanie sobie z tym wyzwaniem poradzić.
Martwiłam się wyłącznie o to, czy nie zostanę pokrzywdzona, albowiem na obczyźnie nie znałam nikogo, kto pomógłby mi w przypadku powstania ewentualnych problemów. W środkach masowego przekazu sporo relacjonuje się albowiem o niewolniczej pracy oraz niewypłacaniu lub przycinaniu pensji pracownikom. Jak każdy rozważny człowiek, chciałam uniknąć takiego przypadku, dlatego też z pewnym zaniepokojeniem wahałam się, czy postępuję zasadnie. Po rozmowie z panią zatrudnioną w firmie sprzątającej, dla której również miałabym pracować, zrozumiałam aczkolwiek, że współpracuję z rzetelną instytucją i nie muszę niepokoić się o przykre konsekwencje feralnego wyjazdu. Dowiedziałam się co więcej, że aby przyjąć tę pracę, powinnam potrafić podstawy języka angielskiego lub norweskiego oraz posiadać prawo jazdy na samochód osobowy. Albowiem spełniałam wszystkie wspomniane warunki, pozostało tylko sprecyzować detale z kierowniczką i przyszykować się do podróży… Miałam być konserwatorką powierzchni płaskich w kraju fiordów przez czas dwunastu miesięcy. Nie skrywam, że prognozowałam, iż za sprawą omawianego wyjazdu zaznam przygody, o której przez wiele lat nie zapomnę!
Po dobrnięciu na miejsce nie byłam zobowiązana frasować się o kwestie typowo organizacyjne. Firma Flytterengjøring zagwarantowała mi albowiem stancję, a jej reprezentantka ponownie wyłożyła mi w najmniejszych detalach, w jaki sposób będzie przebiegać moja praca. Zaadoptowałam się i nazajutrz wybrałam się uskutecznić swe pierwsze zlecenie w Norwegii. Zostałam wyznaczona do sprzątania biurowca w Oslo – robota procedowała przyjemnie i sprawnie, a w przypadku kłopotów nieprzerwanie mogłam radzić się nadmienionej przedstawicielki firmy. W ogólności szybko skonstatowałam, że podjęłam słuszną decyzję, albowiem w naszym kraju za analogiczną pracę zarobiłabym prawdopodobnie mniej więcej dziesięciokrotnie mniej. W kraju fiordów natomiast za porządkowanie ośrodków usługowych uzyskuje się uposażenie wynoszące w przybliżeniu 120 koron, a więc circa 60 złotych, za godzinę pracy. Cząstkę mojego dziennego profitu musiałam oczywiście przekazać firmie urządzającej moją pracę, aczkolwiek po prawdzie był to niewielki odsetek kompletnej wypłaty. W naszej ojczyźnie taka zapłata i tak byłaby jedynie fantazją, a na domiar tego byłam bardzo usatysfakcjonowana z okoliczności i kultury pracy. Zakładam, że w naszym rodzimym kraju mało kto odnosi się do sprzątaczek z takim uznaniem, jak to działo się w Norwegii. W tym państwie nawet szef wydziału dużej firmy był niezwykle serdeczny i mówił do nas jak równy z równym, zresztą Norwegowie to zasadniczo niezwykle koleżeńscy ludzie i relacje z nimi niemalże nieprzerwanie układały się pozytywnie.
Wśród budynków, które porządkowałam, znajdowały się głównie siedziby firm, biurowce, lokale administracyjne, banki, punkty usługowe itp. Rozwiązania z zakresu sprzątania w tego rodzaju lokalizacjach są lepiej opłacane niż w wypadku prywatnych budynków mieszkalnych, dlatego firma sprzątająca, w której byłam zaangażowana, o wiele częściej odbierała zadania ich dotyczące. Wprawdzie niekiedy porządkowałam także prywatne mieszkania mieszkańców Norwegii, jednakże wtedy moje dochody były nieznacznie mniejsze. Nie ulega wątpliwości, że osoba prywatna nie zapłaci takiej samej stawki godzinowej jak zyskowna instytucja. Ponadto większa ilość zamówień w charakterze porządkowania prywatnych budynków mieszkalnych znajduje się w szarej strefie, gdzie górują osoby, które zajmują się tą działalnością we własnym zakresie.
Podsumowując, jestem usatysfakcjonowana z faktu, iż postanowiłam rozpocząć kooperację z firmą Trappevask. Dzięki pracy w kraju fiordów udało mi się oszczędzić sporą ilość pieniędzy, które wystarczyły mi na bezproblemowe życie w Polsce przez długi czas. Bolałam nawet, że nie pozostałam tam dłużej, albowiem nastrój w pracy był naprawdę sympatyczny, a samo rzemiosło niezbyt męczące. Zdobyłam także bardzo wiele intrygujących wrażeń, a dodatkowo nabrałam niesłychanej pewności siebie. Także moja znajomość języka angielskiego dalece się polepszyła. Jednym słowem, o ile jesteś zaradną kobietą i nie przerażasz się nowych wyzwań, a reflektujesz zarazem godziwie zarabiać, sprawdź się w pracy jako sprzątaczka w Norwegii. Organizacja, dla której pracowałam, umożliwi ci urzeczywistnienie twych aspiracji!
